Tuesday, September 18, 2007

Zbrodniarze z NKWD-nietykalni

Ze strony www.platforma kociewie (jest w naszym "linkowisku") pochodzi ten artykul.

"Okręgowa Komisja Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu
Łódź, dnia 30.XII.1996
S.7/91/NK


Postanowienie o zawieszeniu śledztwa



Dnia 30 grudnia 1996 roku Arkadiusz Dynowski - prokurator w Okręgowej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Łodzi, po zapoznaniu się z aktami śledztwa sygn. S.7/91/NK w sprawie zamordowania kilkuset obywateli polskich, więźniów z więzienia w Samborze województwo lwowskie, w okresie od września 1939 roku do czerwca 1941 roku przez funkcjonariuszy NKWD tj. o przestępstwa z art. l pkt l Dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 roku (Jednolity tekst Dz.U. nr 69 z 1946 roku póz. 377) oraz z art. 225 § l kk z 1932 roku w zw. z art. 2 § l kk z 1969 roku i w zw. z art. 2 i art. 2 ust. l i 2 Ustawy o Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu z dnia 6 kwietnia 1984 roku z późniejszymi zmianami zawartymi w Ustawie. z dnia 4 kwietnia 1991 roku (Dz. U. Nr 45 póz. 195)
- na zasadzie art. 15 § 1 kpk
postanowił śledztwo zawiesić


Uzasadnienie



W dniu 28 czerwca 1991 roku w Okręgowej Komisji w Łodzi zostało wszczęte śledztwo w sprawie .zamordowania kilkuset obywateli polskich, więźniów z więzienia w Samborze, województwo lwowskie w okresie od września 1939 roku do czerwca 1941 roku przez funkcjonariuszy NKWD.
Podstawę do wszczęcia śledztwa stanowił materiał zebrany w toku postępowania wyjaśniającego przeprowadzonego przez Okręgową Komisję w Łodzi nr Ko 24/90/S, który to w pełni uprawdopodobnił popełnienie przez NKWD na więźniach w Samborze, w czerwcu 1941 roku licznych morderstw, które w świetle prawa .międzynarodowego stanowią, zbrodnię przeciwko ludzkości i nie ulegają przedawnieniu.
W toku śledztwa ustalono następujący stan faktyczny:



Sambor w okresie II-giej Rzeczypospolitej był miastem powiatowym i w roku 1938 według Przewodnika Podolińskiego miał 24 tysiące mieszkańców. Położony w widłach rzek Dniestru i Strwiąża wchodził w skład województwa lwowskiego. W Samborze przy ulicy Drohobyckiej w pobliżu gmachu sądu było usytuowane więzienie. Był to budynek murowany dwu lub trzypiętrowy, podpiwniczony. Gdy Sambor został zajęty przez. Armię Czerwoną po 17 września 1939 roku - władze radzieckie rozpoczęły represje wobec. obywateli polskich narodowości zarówno polskiej jak i ukraińskiej. Represje te miały podobny charakter jak w innych miejscowościach na Kresach Wschodnich II RP. Areszto¬waniom podlegali więc w pierwszej kolejności Polacy - sędziowie, prokuratorzy, oficerowie WP, policjanci, nauczyciele, ziemianie, pracownicy administracji państwowej i organizacji społecznych oraz Ukraińcy głownie o poglądach nacjonalistycznych. W czer-wcu 1941 roku aresztowania nasiliły się. Po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej władze NKWD rozpoczęły likwidację więzień. W Samborze już od połowy czerwca 1941 roku wywoływano z cel po 5-10 więźniów,. którzy już do nich nie wracali. Więźniowie ci byli rozstrzeliwani o czym świadczy fakt, iż po ucieczce Sowietów z Samboru wśród zwłok ofiar znalezionych w piwnicach więzienia, zidentyfikowano zwłoki więźniów Niedziochy i Jastrzębskiego wywołanych z celi Nr 60 oraz Andrzeja Strzeleckiego wywołanego w podobnych okolicznościach z innej celi.
Gdy wojska niemieckie zbliżały się do Sambora, zgromadzono wszystkich więźniów na dziedzińcu więzienia i w tym czasie też przybył tam prokurator Stupakow, naczelnik więzienia Milczenko oraz trzeci bliżej nie ustalony cywil.
Wówczas to prokurator Stupakow w rozmowie z naczelnikiem Milczenko i oficerami NKWD polecił mu zlikwidować więźniów.



Po odjeździe w/w osób, więźniów wrócono do cel i przez kolejne dni wywoływano dalsze ofiary, które rozstrzeliwano w piwnicach więzienia. Między innymi w tym okresie z celi nr 60 wywołano 10-ciu bliżej nieustalonych więźniów. W dniu 26 lub 27 czerwca 1941 roku, a według innej wersji 29 czerwca 1941 roku rozpoczęto ostateczną, masowa likwidację więźniów Ofiary wyprowadzono partiami po 50 i więcej osób na jeden z dziedzińców więzienia okolony murami. Do zgromadzonych tam więźniów strzelali z broni maszynowej i rzucali granaty funkcjonariusze NKWD rozmieszczeni wokół placu, w oknach pierwszego i drugiego piętra budynku więzienia i na wieżyczkach strażniczych. W pewnej chwili część więźniów którzy nie zostali trafieni, rzuciła się z powrotem do wnętrza budynku więziennego. Jednocześnie więźniowie, którzy jeszcze przebywali w celach, słysząc strzały i krzyki dowiedziawszy się o wyprowadzaniu więźniów na egzekucję, zaczęli rozbijać ławami bądź też miskami klozetowymi drzwi cel i opuszczać je. Uwolnieni pomagali pozostałym więźniom w wydostaniu się z cel. Rozbili oni wówczas również drzwi cel w piwnicach gdzie odkryli trzy cele o wymiarach 4 x 2,5 metra, zapełnione zwłokami więźniów, rozstrzelanych w poprzednich dniach. Zwłoki ułożone były warstwami w dwóch celach do wysokości sufitu a w trzeciej do połowy jej wysokości. Zwłoki te nie uległy jeszcze rozkładowi, co pozwoliło więźniom z celi 60 na rozpoznanie wcześniej wywołanych więźniów Niedziochy i Jastrzębskiego oraz posterunkowego policji Szymańskiego i Stanisława Starościaka.



W tym czasie trwał nadal ostrzał więzienia. Z wieżyczek strzelano w okna cel i do więźniów próbujących ucieczki z budynku, wdrapujących się na ogrodzenie i bramę więzienia. Ostrzał więzienia trwał około trzech godzin, po czym enkawudyści wycofali się, pozostawiając nie zamkniętą bramę co pozwoliło więźniom, którzy pozostali przy życiu uciec i ukryć się w mieście. Po ucieczce NKWD w piwnicach więzienia odkryto jeszcze dodatkuwo dwie lub trzy cele z zamurowanymi drzwiami i oknami, w których znajdowały się zwłoki ofiar w stanie rozkładu, zamordowanych wcześniej.



W kilka dni po zajęciu Sambora przez Niemców odkryto nad Dniestrem na tzw. "Nowym Świecie" lub "Zadniestrzu" mogiły w których pogrzebane były zwłoki 116-118 więźniów w tym dwóch kobiet.
Z ustaleń śledztwa wynika, że począwszy od 1940 roku co kilka nocy przyjeżdżały tam samochody z więzienia, a po ich odjeździe widziano świeżo wzruszoną ziemię i posadzone krzewy.
Zwłoki ofiar zidentyfikowanych zamordowanych w więzieniu niektóre rodziny pochowały na własnych cmentarzach parafialnych, pozostałe w liczbie 570 pochowano w Samborze na cmentarzu katolickim przy ul. Biskowickiej. Zwłoki wydobyte nad Dniestrem pogrzebano ponownie na tym samym terenie. Świadkowie przesłuchani w toku śledztwa, wymieniają liczbę ofiar na co najmniej 500 osób. Liczba ta obejmuje zarówno zwłoki zamordowanych podczas ostrzału więzienia jak i ofiary znalezione w piwnicach. Łącznie z ofiarami odnalezionymi nad Dniestrem przyjęta liczba 600-700 zamordowanych znajduje w pełni uzasadnienie w zebranym materiale dowodowym.



Relacja ukraińska wspomina o 720 zamordowanych w więzieniu w Samborze. ("Drogi śmierci" str. 13 - autorzy: Krzysztof Popiński, Aleksander Kukurin, Aleksander Gurjanow)


Jak wynika z ustaleń śledztwa spośród funkcjonariuszy NKWD i władz ścigania w Samborze poza wymienionym wyżej prokuratorem Stupakowem i naczelnikiem więzienia Milczenko odpowiedzialnym za wymordowanie więźniów jest także funkcjonariusz Jaszczyn. Pozostałych sprawców nie zdołano ustalić.
Niektórzy z przesłuchanych w toku śledztwa świadków twierdzą, że w czerwcu 1941 roku więźniowie byli karmieni zupą sporządzoną na ludzkim mięsie (zeznania świadka Kazimierza Wesołowskiego, Władysława Romana Trumpusa, Józefa Wójcika oraz Marii Marceli Patlewicz).
W toku śledztwa ustalono tożsamość 49 osób zamordowanych w więzieniu w Samborze ujętych w załączonym do niniejszego postanowienia wykazie ofiar. Ustalono również, że około 40 więźniów zdołało się uratować. Listę ustalonych 36 osób uratowanych załączono do w/w postanowienia.
Wobec wyczerpania w sprawie materiału dowodowego dostępnego na terenie kraju zachodzi potrzeba wystąpienia do władz ścigania Ukrainy o ustalenie dalszych świadków opisanych wyżej zdarzeń oraz sprawców zbrodni a także dokumentacji dotyczącej zarówno ofiar jak i sprawców, które to dowody mogą znajdować się na terenie Ukrainy -należało uznać, iż zachodzi długotrwała przeszkoda uniemożliwiająca prowadzenie postępowania i z tych tez względów śledztwo w niniejszej sprawie zawieszono.


Kierownik Referatu Śledczego Okręgowej Komisji BZpNP w Łodzi
/ - / mgr Arkadiusz Dynowski




Pouczenie:
Na powyższe postanowienie służy pokrzywdzonym zażalenie do Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie w terminie zawitym 7 dni od daty doręczenia im odpisu postanowienia. Wniesienie zażalenia po tym terminie jest bezskuteczne (art. 107 .i 410 kpk). Zażalenie wnosi się za pośrednictwem Okręgowej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Łodzi, która wydała postanowienie.
Zarządzenie:
Stosownie do art. 91 § 2 kpk doręczyć odpis postanowienia pokrzywdzonym



1. Jan Chabałowski
2. Wanda Falkiewicz
3. Maria Patlewicz
4. Zofia Kacperska
5. Władysław Roman Trumpus
6. Karolina Kuczwara
7. Antoni Wiśniewski




Autor: ANT

No comments: